Tech Trendy

Nowości

Dead Island - recenzja gry

  A A A
 

Zdaniem Stuffa
Nawet irytujące błędy nie powstrzymają nas przed kolejną podróżą na Wyspę Umarłych.

(fot. Stuff/materiały prasowe)

Wydaje ci się, że twoje wakacje były koszmarne? To co powiesz o kąpieli słonecznej na tropikalnej plaży, po której snują się żywe trupy? Cóż, turyści w Dead Island nie mają czasu sprzeczać się o to, kogo firma turystyczna bardziej oszukała, mają ważniejsze zmartwienia na swoich głowach – hordy zombie w paskudnie dobranych kostiumach kąpielowych. Cel gry jest prosty: przetrwać oraz uratować tych wszystkich, którzy nie zostali jeszcze pogryzieni i zarażeni. Musisz przetransportować ich w bezpieczne miejsce, chronić podczas podróży i zabić wszystkie zombiaki, które staną ci na drodze do uratowania ludzkości... ehm… małej turystycznej wysepki. W grze znajdziesz mnóstwo broni: zmiażdż czaszki wrogów za pomocą rury, przejedź ich ciężarówką, poczęstuj koktajlem Mołotowa lub… skonstruuj oryginalną, psychodeliczną broń ze śmieci, które znajdziesz na wyspie.

(fot. Stuff/materiały prasowe)

Dead Island daje ci swobodę w sposobie zabijania, ogranicza cię tylko twoja kreatywność. Będziesz miał przed sobą ogromną wyspę do zbadania, rożne drogi wykonania każdego zadania, mini misję. Rozwijaj swoją postać, zdobywaj nowe umiejętności, aby sprostać kolejnym falom trupów, jeśli chcesz, możesz oczyszczać wyspę razem z przyjaciółmi w trybie wieloosobowym. Ze względu na rozmiar terenu gry oraz nieliniową rozgrywkę, Dead Island przypomina bardziej Fallouta 3 niż serię Resident Evil.

(fot. Stuff/materiały prasowe)

Tytuł nie jest pozbawiony wad. Czasem wydawało nam się, że zamiast dobrej, survivalowej gry kupiliśmy kiepski horror klasy B, w którym zombie bardziej przypominają kaczki do rozstrzelania czy powolne i bezbronne żółwie, a nie krwiożercze potwory wyjadające mózgi. Misje mogłyby być ciekawsze, a system strzelania lepszy i bardziej dopracowany. Szarżowanie na hordę zombie z gazrurką w ręku sprawia więcej radości niż strzelanie do nich z pistoletu.

Mimo wad, Dead Island wciągnęła nas bez reszty. Choć momentami mieliśmy wrażenie, że twórcy gry nie wykorzystali całego potencjału jaki drzemał w ich pomyśle, chętnie ponownie wykupimy ofertę wakacji z zombiakami.

dodano 2011-09-08 (13:11)źródło: Stuff

Więcej na ten temat

Techtrendy.pl

Techtrendy.pl

Techtrendy.pl

Techtrendy.pl

oceń
3
0
Podziel się


Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: +3 [3]
~Observeeer [2011-09-19 19:23]

"Czasem wydawało nam się, że zamiast dobrej, survivalowej gry kupiliśmy kiepski horror klasy B, w którym zombie bardziej przypominają kaczki do rozstrzelania czy powolne i bezbronne żółwie, a nie krwiożercze potwory wyjadające mózgi." Bo pierwotnie w popkulturze (Romero) takie właśnie było założenie co do żywych trupów. Powolne i ślamazarne co i tak nie przeszkadzało im wyjadać mózgi, pismaku. Zanim się zabierzesz za następną "recenzję" (wiesz chociaż co to jest RECENZJA?) przygotuj się solidniej, a nie klepiesz byle jaki tekst.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Drone [2011-09-09 12:00]

eeeeeeee

odpowiedz

10 najlepszych smartfonów

10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
10 najlepszych smartfonów
Stuff
Stuff

Galerie

10 najlepszych telefonów

Zobacz w innych serwisach