Fotel wzorowany na bolidach Ferrari
Masz już w domu ołtarzyk ku czci Roberta Kubicy? Myślisz, że to wystarczy, żeby zostać superfanem? Nie wystarczy. A 100-calowy telewizor i system nagłośnienia 7.1? Tez nie wystarcza. Z jednej strony przenosisz się w świat wyścigów, z drugiej, gdy rozejrzysz się wokół siebie zobaczysz najzwyczajniejszy w świecie salon: z meblościanka i wersalka. Na szczęście nawet, jeśli mieszkasz w bloku z wielkiej płyty, jeden gadżet wystarczy, byś poczuł się jak w Monaco.
Co zrobić, żeby naprawdę przenieść się w świat Formuły 1? Zostać Robertem Kubicą. A jeśli ta opcja odpada, kupić fotel wzorowany na bolidach Ferrari. Pochodzący z Bułgarii projektant, Alexander Christoff, postawił sobie za cel odwzorowanie piękna maszyn wyścigowych oraz dynamiki związanej z Formułą 1 w czymś tak przyziemnym jak fotel.
Podobnie jak bolidy, mebel zbudowany jest z włókien węglowych. Elementy jego konstrukcji przypominają te z pojazdów wyścigowych. Kupiłeś już fotel F1? Czas na kombinezon i kask. Potem przemień członków swojej rodziny w ekipę techniczną i stwórz swoje własne Grand Prix M3. Wygrana gwarantowana.
I jeszcze jedno, nowy sezon Formuły 1 zaczyna się 13 marca, czyli masz jeszcze kilka tygodni, by zasiąść z klasą na GP Bahrajnu.






















